<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-5723114493922617680</id><updated>2012-02-04T06:48:54.560-08:00</updated><title type='text'>Marcin Jargoła - Fresh look on MLM - FM Cosmetics UK</title><subtitle type='html'>The Blog about me and my experiences with MLM.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://fresh-look.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fresh-look.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Marcin Jargola</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18328681088337614814</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SmPyedZoEEw/ShqnBd4jSuI/AAAAAAAAABw/Bfighg6S6Fk/s1600-R/user_64053_a93d80_huge.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>16</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5723114493922617680.post-6536599667213773339</id><published>2011-10-12T10:16:00.000-07:00</published><updated>2011-10-12T10:30:21.391-07:00</updated><title type='text'>Czym jest a czym nie jest MLM cz1.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zacznę może od tego, że niedawno podjąłem współpracę z FM Group. Nie będę duplikował po raz kolejny czym zajmuje się firma bo materiału o niej jest na pęczki w Internecie - zapraszam do Google. Tak samo nie będę pisał o produktach ani o motywacji ani też o tym możliwości zarabiania - tutaj też odsyłam do Google, tam temat jest absolutnie wyczerpujący. Bardziej interesuje mnie sam mechanizm funkcjonowania MLM i jego zrozumienie a FM będzie myślę dobrym przykładem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;O jednen z systemów MLM otarłem się już mieszkając jeszcze w Polsce. Była to firma ACM i wg mnie był to podręcznikowy przykład tego jak MLM wyglądać nie powinien i dlaczego tak wielu zrażonych osób pisze później o tym w Internecie. Całe szczęście wtedy tej współpracy nie podjąłem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Minęło kilka lat a ja wyemigrowałem do UK. Po jakimś czasie kolega "przywiózł" któregoś dnia FM z Polski od niejakiego Krzysztofa Chimiaka. Na początku moje podejście do idei było bardzo sceptyczne, jednak tym co przekonało mnie do podjęcia współpracy z FM był&amp;nbsp;&lt;b&gt;PRODUKT&lt;/b&gt;, i to właśnie produkt mnie osobiście interesujący. Pomyślałem, że skoro zainteresował mnie to innych też zainteresuje i tak się właśnie dzieje.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czytając bardziej lub mniej fachowe źródła na temat marketingu sieciowego i opierając się na własnych przemyśleniach doszedłem do takich wniosków:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czym na pewno &lt;b&gt;NIE JEST MLM &lt;/b&gt;i praca w tym biznesie:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Cudownym i magicznym środkiem na zdobycie bogactwa&lt;/b&gt;,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Piramidą finansową,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Źródłem absolutnie pasywnego dochodu (każdy niedoglądany systematycznie biznes upadnie),&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Biznesem nie wymagającym czasu i poświęcenia,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Praniem mózgu,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Sektą, itd&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Czym na pewno jest &lt;b&gt;JEST MLM &lt;/b&gt;&amp;nbsp;i tu pozwolę sobie na zacytowanie Piorta Wajszczaka:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;Budowaniem i rozwojem rynku na PRODUKT (w naszym przypadku produkty FM Group) w zgodzie z danym planem marketingowym. Jest również jedną z metod dystrybucji produktu - tyle.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Wbrew pozorom to nie chodzi tu zupełnie o bieganie po ulicy z butelkami perfum i ich sprzedaż a o używanie produktu i pokazanie innym, że warto tych produktów używać i dlaczego. Wg mnie to fundament budowy trwałej struktury. Oczywiście sprzedaż bezpośrednia jest ważnym elementem rozwoju biznesu, jednak jest tylko składową całości. Osoby zaślepione i skupione tylko na bezpośredniej prowizji ze sprzedaży produktu szybko się zniechęcą i wypadną z biznesu. Myślę również, że takie osoby miały po prostu bardzo kiepskich sponsorów i nie zrozumiały na czym praca w marketingu sieciowym polega i potem mamy efekty w postaci takich nie innych komentarzy na różnych forach. Swojej grupie przedstawiam ten biznes właśnie w ten sposób. Z biegiem czasu będę rozwijał powyższe.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Polecam świetny materiał Piorta Wajszczaka, który otworzył mi oczy na MLM&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.piotrwajszczak.pl/mlm-co-to-jest/"&gt;http://www.piotrwajszczak.pl/mlm-co-to-jest/&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Poniżej jego mały wykład na ten temat:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/4F2P2PCqmIw/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/4F2P2PCqmIw&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/4F2P2PCqmIw&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5723114493922617680-6536599667213773339?l=fresh-look.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fresh-look.blogspot.com/feeds/6536599667213773339/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5723114493922617680&amp;postID=6536599667213773339' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/6536599667213773339'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/6536599667213773339'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fresh-look.blogspot.com/2011/10/czym-jest-czym-nie-jest-mlm-cz1.html' title='Czym jest a czym nie jest MLM cz1.'/><author><name>Marcin Jargola</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18328681088337614814</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SmPyedZoEEw/ShqnBd4jSuI/AAAAAAAAABw/Bfighg6S6Fk/s1600-R/user_64053_a93d80_huge.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5723114493922617680.post-9082123224313169190</id><published>2011-10-05T10:39:00.000-07:00</published><updated>2011-10-05T11:02:22.082-07:00</updated><title type='text'>Konsumpcja kosztem wartości</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="  ;font-family:georgia;font-size:medium;"  &gt;Niedawno napisał do mnie kolega z którym znamy się od małolata. W swoim liście porusza temat którym myślę warto się podzielić. Oto treść wiadomości:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;Moi drodzy, dziś nieco refleksyjnie.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;Pisze zawzięcie prace na temat standardow stron w internecie, a przez to tez zaglebilem sie w historie powstania internetu i jego konsekwencje. Uwazam, ze komputer to zaraza tych czasów. Przez to wielu z nas, czas ucieka przez palce. Sam siedze duzo przed komputerem, wiec wiem jak sprawa wygląda. Jednak zawsze inne priorytety np. wypadow w tzw realnym świecie, stawiam wyzej. Czesto rodzice moich kursantow przychodza&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;i mowia "niech Pan go odciągnie od tego komputera". Nie ogladam telewizji od ponad 10 lat i jak przyjade do domu, to jedyne co trawie, to discovery. Natomiast choćby reklamy, szczegolnie w polskiej telewizji, które trwaja 15 minut i to co chwile, kompletnie mnie wykanczaja. Szczegolnie jak chce sie zdrzemnąć, mam zamkniete oczy i "gra" telewizor, wtedy zmysl wzroku jest wylaczony, a przez to mniej jestem ogłupiony obrazem i przysluchuje sie chcac nie chcac bardziej tresci. To wtedy jestem &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;załamany.... Co sie tym ludziom wciska. Nie raz juz ktos skoczyl z bloku zabijajac się, bo myślał, ze jest supermenem, bamanem, czy spidermenem, a to tylko szczyt gory lodowej takich niedorzecznych zachowan ludzi oglupionych "mediami"&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;Ogolnie rzecz biorac człowiek ma manie odkrywania i wszystkie odkrycia najpierw byly poprzedzone odwazna nierealna wizja czegoś przyszlosciowego i w tym nie ma jeszcze nic zlego, o ile umiemy rzeczywiście ta realnosc od fantazji odroznic. Jesli chodzi o dzieci, to juz chyba kwestia rodziców zeby chlonne i bezbronne w swej naiwnosci dziecko dobrze pokierowac. Wlaczcie sobie kiedyś cartoon network ten program z bajkami:) "dla dzieci". Zalamiecie sie, jak zobaczycie jakie treści przekazuja bajki.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;Jakis czas temu mialem pod opieka chlopaka w okolicy 6 lat i on non stop chciał sie bic i mowil mi jakie to ma moce, naprawde wierzac w to, ze je ma. Byl bliski frustracji, a nawet w nia popadal. Plakal i sie denerwowal, kiedy udowadniałem mu, ze tak nie jest. Rozmawialem wtedy z Jego rodzicami na ten temat mówiąc - poogladajcie te bajki, zobaczcie jaka tresc niosa, zobaczcie tam wciaz sie tylko bija i zwalczają i nie wazne, ze to niby dobro ze zlem walczy i ze dobro wygrywa, wazne, ze &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;jedyna forma zalatwiania spraw jest gladzenie innych i zwalczanie ich..... To jest przerazajace. Ludzie nie zdają sobie sprawy z wagi tego typu przekazu. Jakbysmy byli przygotowywani do wojny "w dobrej sprawie" oczywiscie:) Ostatnio coraz czesciej mysle, ze to nie jest tak, ze ludzie świadomie, ze caly swiat idzie swiadomie w zlym kierunku, bo nie ma mozliwosci tak spójnego podejscia wszystkich w tym tak "walecznym" spoleczenstwie i dlatego doszukuje sie w tym działania czegos znacznie gorszego.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: rgb(34, 34, 34); background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;i&gt;Dlaczego ludzie odchodza od dobra i wartosci dobrych?????????????&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;Masakra. Przecież ludzie nie chca cierpiec i czy nie widza, ze do tego cierpienia dążą??&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;Podsylam link - nagranie Ks. Zwolinskiego, mysle ze bardzo ciekawe nie tylko dla chrześcijanina, ale dla kazdego, choby pod katem socjologicznym &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: rgb(255, 255, 255); color: rgb(34, 34, 34); "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;i&gt;&lt;a href="http://www.speedyshare.com/files/30551919/08-Ks._Zwoli_ski.mp3" target="_blank" avglsprocessed="1" style="color: rgb(53, 66, 88); "&gt;http://www.speedyshare.com/&lt;wbr&gt;files/30551919/08-Ks._Zwoli_&lt;wbr&gt;ski.mp3&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: rgb(255, 255, 255); color: rgb(34, 34, 34); "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;i&gt;VANIL&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: rgb(34, 34, 34); background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;I moja skromna odpowiedź:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: rgb(34, 34, 34); background-color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;i&gt;Całkowicie się zgadzam, sam nie oglądam telewizji a na polską mam uczulenie. Oglądam od czasu do czasu kanały brytyjskie (Dave, ITV, BBC 1) i pomimo że syndrom mózgojebania pojawia się w każdych mediach niezależnie od kraju, to ja traktuję to tylko jako edukację językową a treść jest dla mnie zupełnie trzecioplanowa. Od długiego czasu staram odwieźć się żonę od oglądania piorących mózg programów rozrywkowych i niedorzecznych seriali ale wiadomo jak jest z kobietami - one są inaczej skonstruowane i rozpracowanie mechanizmu postrzegania ich rzeczywistości staje się często niemożliwe:)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: rgb(34, 34, 34); background-color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;i&gt;&lt;div&gt;Co do dzieci też przyznaję rację. Widzę jak jest z moim synem. Choć nie chcę się tutaj usprawiedliwiać powiem tylko, że w tym pokręconym świecie naprawdę ciężko utrzymać rodzicom optymalny balans, bo każdy dzień to walka o przetrwanie a dzieci i ich wychowanie spychane są na dalszy plan. Natłok codziennych obowiązków i praca bywają naprawdę przytłaczające. Zresztą nie wiem czy sam czasami myślisz o rodzicielstwie ale jak przyjdzie czas na pewno spojrzysz tez przez pryzmat nazwijmy to rodziców XXI wieku. Pomimo że kocham swojego syna nad życie to nie dziwię się dlaczego ludzie nie chcą mieć dzieci i wcale ich za to nie winię.&lt;/div&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: rgb(34, 34, 34); background-color: rgb(255, 255, 255); "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;i&gt;&lt;div&gt;Świat jest zepsuty a w zasadzie każdą dziedzinę życia owładnęła konsumpcja. W przypadku dzieci widzę to tak: bajka BEN10 --&amp;gt; Reklamy zabawek BEN10 --&amp;gt; Sprzedaż. W tym przemyśle i każdym innym zresztą nie chodzi już o wartości tylko o zrobienie kasy. Przyznać trzeba że prawie każdy element interakcji międzyludzkiej w tych czasach ma podtekst komercyjny i filtrowany jest przez pryzmat własnych korzyści.&lt;/div&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5723114493922617680-9082123224313169190?l=fresh-look.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fresh-look.blogspot.com/feeds/9082123224313169190/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5723114493922617680&amp;postID=9082123224313169190' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/9082123224313169190'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/9082123224313169190'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fresh-look.blogspot.com/2011/10/konsumpcja-kosztem-wartosci.html' title='Konsumpcja kosztem wartości'/><author><name>Marcin Jargola</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18328681088337614814</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SmPyedZoEEw/ShqnBd4jSuI/AAAAAAAAABw/Bfighg6S6Fk/s1600-R/user_64053_a93d80_huge.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5723114493922617680.post-2110872332800920006</id><published>2010-03-26T02:47:00.000-07:00</published><updated>2010-03-26T03:06:21.814-07:00</updated><title type='text'>Wiosna w Iławie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_SmPyedZoEEw/S6yExLteZ1I/AAAAAAAAACo/hpTQb6inrtY/s1600/100_3787.JPG"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_SmPyedZoEEw/S6yExLteZ1I/AAAAAAAAACo/hpTQb6inrtY/s320/100_3787.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5452879229330810706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nadszedł czas na  wizytę w rodzinnym mieście. Pogody mile nas zaskoczyła i pomimo lodu na Jezioraku jest słonecznie i ciepło aczkolwiek trochę nudno. Dni lecą jak szalone i niebawem trzeba wracać. Póki co poniżej publikuję zdjęcie z wakacji. Ostatnio zastanawiam się nad kilkoma artykułami dotyczącymi życia w Wielkiej Brytanii. Oczywiście jest ich mnóstwo w Internecie jednak wiele źródeł (szczególnie mass-media) karmi nas wiedzą jako to nam emigrantom tam źle i jaka to krzywda nam się dzieję i że chyba wszyscy pracujemy w obozach pracy. Mam nadzieję przedstawić sprawę z nieco innego punktu widzenia. Póki co raz jeszcze pozdrawiam ze słonecznej Iławy. Niebawem wieści z Leicester!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5723114493922617680-2110872332800920006?l=fresh-look.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fresh-look.blogspot.com/feeds/2110872332800920006/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5723114493922617680&amp;postID=2110872332800920006' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/2110872332800920006'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/2110872332800920006'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fresh-look.blogspot.com/2010/03/wiosna-w-iawie.html' title='Wiosna w Iławie'/><author><name>Marcin Jargola</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18328681088337614814</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SmPyedZoEEw/ShqnBd4jSuI/AAAAAAAAABw/Bfighg6S6Fk/s1600-R/user_64053_a93d80_huge.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_SmPyedZoEEw/S6yExLteZ1I/AAAAAAAAACo/hpTQb6inrtY/s72-c/100_3787.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5723114493922617680.post-8571636052475482198</id><published>2009-05-25T02:17:00.000-07:00</published><updated>2009-05-29T12:32:21.977-07:00</updated><title type='text'>Trip to Belvoire Castle</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I thought to start new series about our trips around the country through last time, so here you are, it is first part. Together with my wife and our son we have been in many gorgeous places here in UK worthed to show and describe, so we think it's good idea to share with other people our experiences.&lt;br /&gt;Belvoire Castle is the last place we've visited. We went at Sunday 24'th of may just before Uk's spring bank holiday Monday. Castle is placed not so far from Leicester however our trip took around hour to get there - either, because of traffic and second class roads. Road don't lead through motorway, which is more interesting. We have get there around noon. To summarize the day I can say we have spent great time there. Castle supplies amazing filings. Unfortunately the most significant part of the castle (interiors) can't be photographed - it's strictly prohibited, but trust me they are awesome! My wife especially liked the castles garden. Weather was great so we had the picnic outside as well. If you are interesting &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Belvoir_Castle"&gt;here&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; you'll find more additional informations about the Belvoir Castle.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Below some photos from the trip:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_SmPyedZoEEw/Shpo_kiJ4oI/AAAAAAAAABk/Zq9y0i1K8N8/s1600-h/100_2402.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_SmPyedZoEEw/Shpo_kiJ4oI/AAAAAAAAABk/Zq9y0i1K8N8/s320/100_2402.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5339695749549122178" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_SmPyedZoEEw/ShpovXyRMnI/AAAAAAAAABc/Huq5IG8mCJA/s1600-h/100_2331.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_SmPyedZoEEw/ShpovXyRMnI/AAAAAAAAABc/Huq5IG8mCJA/s320/100_2331.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5339695471249142386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_SmPyedZoEEw/ShpocEuRXCI/AAAAAAAAABU/vPQcmFmZwU4/s1600-h/100_2319.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_SmPyedZoEEw/ShpocEuRXCI/AAAAAAAAABU/vPQcmFmZwU4/s320/100_2319.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5339695139714587682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5723114493922617680-8571636052475482198?l=fresh-look.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fresh-look.blogspot.com/feeds/8571636052475482198/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5723114493922617680&amp;postID=8571636052475482198' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/8571636052475482198'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/8571636052475482198'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fresh-look.blogspot.com/2009/05/trip-to-belvoire-castle.html' title='Trip to Belvoire Castle'/><author><name>Marcin Jargola</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18328681088337614814</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SmPyedZoEEw/ShqnBd4jSuI/AAAAAAAAABw/Bfighg6S6Fk/s1600-R/user_64053_a93d80_huge.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_SmPyedZoEEw/Shpo_kiJ4oI/AAAAAAAAABk/Zq9y0i1K8N8/s72-c/100_2402.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5723114493922617680.post-4969346140470184084</id><published>2009-03-28T11:47:00.000-07:00</published><updated>2009-03-28T12:05:28.011-07:00</updated><title type='text'>Come back</title><content type='html'>It's more than one year since I wrote post on my blog. In the last one I was promising myself (or readers) to start write in english. Personal for me it is rather a "testing field" and opportunity to have some efficient practise than something with substancial contenst. Well, because my english writing on this stage is only one of many other ways to practice my language skills I will be writing some simple texts on the beginning. I'm 100% sure that You'll find many grammar mistakes but to be honest I don't care really. I hope to write one post weekly, we'll see. Right, this should be all for now. In the next one I plan to update some information about what I do now at work. Regards for all of this who read this blog and every new readers. See You soon!&lt;br /&gt;PS. I forgot to mention - my purpose to write in  eglish is to extend readers for people from other countries, and share experieces with them.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5723114493922617680-4969346140470184084?l=fresh-look.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fresh-look.blogspot.com/feeds/4969346140470184084/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5723114493922617680&amp;postID=4969346140470184084' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/4969346140470184084'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/4969346140470184084'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fresh-look.blogspot.com/2009/03/come-back.html' title='Come back'/><author><name>Marcin Jargola</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18328681088337614814</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SmPyedZoEEw/ShqnBd4jSuI/AAAAAAAAABw/Bfighg6S6Fk/s1600-R/user_64053_a93d80_huge.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5723114493922617680.post-8647423663501284682</id><published>2008-02-27T09:41:00.000-08:00</published><updated>2008-02-27T10:08:11.501-08:00</updated><title type='text'>Totalne przekwalifikowanie</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Od zamieszczenia ostatniego wpisu mineło już troche czasu, więc pomyslalem ze czas odkurzyc nieco bloga - jesli nie dla czytelnikow to chociaż dla samego siebie:) Jak sam tytuł wpisu wskazuje przekwalifikowałem się całkowicie, oczywiście z powodów związanych z życiem zawodowym w Wielkiej Brytanii. Od trzech tygodni jestem kontraktowym pracownikiem dużej angielskiej firmy o wdzięcznej nazwie SYMONDS HYDROCLEAN LTD, i muszę przyznać, że pomimo pracy fizycznej, przynosi mi ona znacznie więcej satysfakcji (i forsy oczywiście) niż ciągła szamotanina za biurkiem w Polsce. Pracuję jako Super Stores Cage Engineer, MIG Welder. W wielkim skrócie prowadzimy serwis klatek transportowych dla wszelakiej maści sieci supermarketów takich jak Tesco, Boots, Asda, Iceland, Sainstbury itd (spawanie, szlifowanie, wymiana kółek, części i wiele innych zajęc) Zrobiłem sobie w międzyczasie papiery spawacza oraz kilka innych niezbędnych do wykonywania tej pracy i działamy. Obecne miejsce pracy - Booston (jedna z dzielnic Nottingham). Nie będę wiecej pisał jak to jest pięknie w Anglii bo po co się powtarzać - każdy wie jak jest ;)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Oprócz funtów oczywiście, praca daje mi możliwość robienia ostrych szlifów językowych. Każdego dnia muszę używać języka do komunikowania się z biurem, menagerami i oczywiście moimi workmates:) I to jest power, który daje ogromną satysfakcję. Przez ostatnie kilka miesięcy poznałem mnóstwo ludzi i cieszę się że większość z nich to brytyjczycy. Obcowanie z Polakami może tylko przyprawić kłopotów - aż żal patrzeć jak nasi rodacy traktują się nawzajem na obczyźnie - dlatego unikam. Anglicy są mili i uczynni. Niebawem lecę do Polski po rodzinę - moją narzeczoną Agnieszkę i naszego niesamowitego synka Alanka. Kto wie może zostaniemy tu na stałe? Nie mogę się doczekać. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Tymczasem zamieszczam dwa zdjątka z mojego poprzedniego miejsca pracy - warehouse Tesco w Lichfield. Prawdopodobnie to jednen z ostatnich wpisów w języku polskim na tym blogu - postawiłem sobie ambitny cel pisania po angielsku. Pisanego języka też trzeba się uczyć - łatwiej wtedy nauczyć się zasad gramatycznych. Zobaczymy :)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp3.blogger.com/_SmPyedZoEEw/R8WmSmrCmHI/AAAAAAAAAAU/CdXafMRRlXM/s1600-h/Photo-0015.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5171722585653811314" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://bp3.blogger.com/_SmPyedZoEEw/R8WmSmrCmHI/AAAAAAAAAAU/CdXafMRRlXM/s320/Photo-0015.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bp2.blogger.com/_SmPyedZoEEw/R8Wm0WrCmII/AAAAAAAAAAc/jhnISjF0BfY/s1600-h/Photo-0018.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://bp2.blogger.com/_SmPyedZoEEw/R8Wm0WrCmII/AAAAAAAAAAc/jhnISjF0BfY/s320/Photo-0018.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5171723165474396290" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5723114493922617680-8647423663501284682?l=fresh-look.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fresh-look.blogspot.com/feeds/8647423663501284682/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5723114493922617680&amp;postID=8647423663501284682' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/8647423663501284682'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/8647423663501284682'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fresh-look.blogspot.com/2008/02/totalne-przekwalifikowanie.html' title='Totalne przekwalifikowanie'/><author><name>Marcin Jargola</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18328681088337614814</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SmPyedZoEEw/ShqnBd4jSuI/AAAAAAAAABw/Bfighg6S6Fk/s1600-R/user_64053_a93d80_huge.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp3.blogger.com/_SmPyedZoEEw/R8WmSmrCmHI/AAAAAAAAAAU/CdXafMRRlXM/s72-c/Photo-0015.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5723114493922617680.post-4980119599131917976</id><published>2007-11-10T06:35:00.000-08:00</published><updated>2007-11-10T06:54:34.796-08:00</updated><title type='text'>Welcome in UK</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tygodnie bicia sie z myslami, tygodnie zmagan z samym soba zaowocowaly w koncu podjeciem decyzji o wyjezdzie. Tak wiec jak wiekszosc moich znajomych znajomych znalazlem sie na Wyspach. W Polsce perspektywy rozwoju sa male lub po prostu zadne. W kazdym razie 01 listopada wyladowalem na London Stansted a stamtad pojechalem do Leicester. Tegoz samego dnia zakwaterowalem sie na 97 Cambridge Str. Kolejny dzien to wizyta w jednej z agencji o dzwiecznej nazwie Templine, gdzie od razu zaproponowali mi prace. Tak wiec od poniedzialku 05.11.2007 pracuje. Nie jest to cale szczescie przyslowiowy zmywak a sama stawka tez jest satysfakcjonujaca. Jedym minusem sa dojazdy - 25 mil w jedna strone. Na chwile obecna pracuje w firmie, ktora dziala na zlecenie Tesco. Razem z 5 osobowym teamem naprawiamy metalowe klatki. Tak wiec szlifierka kontowa w dlon i jedziemy. W czasie pierwszych dni pobytu zalozylem sobie konto w banku, bylem tez na spotkaniu w Jobcenter w sprawie aplikacji na National Insurance Number. Jeszcze tylko HomeOffice i bede mial swiadomosc ze wszystkie formalnosci zwiazane z podjeciem pracy mam juz za soba.&lt;br /&gt;Zycie i praca w UK jest calkowitym przeciwienstwem tego co sie dzieje w naszym kraju. Nie bede rozpisywal sie i chwalil jak tu pieknie - opini na ten temat mozna znalezc cale megabajty w Internecie. Jest po prostu inaczej - latwiej, swobodniej, normalniej.  Anglia  rzadzi sie wlasnymi zasadami i wyraznie mozna wyczuc ze panuje tu lad i porzadek.&lt;br /&gt;Mysle o zapisaniu sie do Uniwersytetu na ktorys z kursow jezyka angielskiego luz jakis kurs zawodowy w Adult Training Center.&lt;br /&gt;Poza tym okrutnie tesknie za moim wspanialym 11 miesiecznym synkiem i jego mamusia, i nie ukrywam ze chcialbym zeby byli tutaj ze mna i zdybywali ten niebywaly kraj. Jednak ja sam na razie musze przygotowac fundament do ich przyjazdu.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5723114493922617680-4980119599131917976?l=fresh-look.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fresh-look.blogspot.com/feeds/4980119599131917976/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5723114493922617680&amp;postID=4980119599131917976' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/4980119599131917976'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/4980119599131917976'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fresh-look.blogspot.com/2007/11/welcome-in-uk.html' title='Welcome in UK'/><author><name>Marcin Jargola</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18328681088337614814</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SmPyedZoEEw/ShqnBd4jSuI/AAAAAAAAABw/Bfighg6S6Fk/s1600-R/user_64053_a93d80_huge.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5723114493922617680.post-514248960385654740</id><published>2007-09-03T12:17:00.000-07:00</published><updated>2007-09-03T12:24:56.734-07:00</updated><title type='text'>Czym jest pełen sukces?</title><content type='html'>&lt;object type="application/x-shockwave-flash" data="http://video.google.com/googleplayer.swf?docId=8288072956492329195" id="VideoPlayback" height="305" width="370"&gt;&lt;param name="movie" value="http://video.google.com/googleplayer.swf?docId=8288072956492329195"&gt;&lt;/object&gt;Doskonały wykład Brian'a Tracy na temat tego czym naprawdę jest sukces. Swój wykład opiera o lata badań i doświadczeń, które prowadził przez ostatnie 25 lat. Oto co można nazwać pełnią sukcesu:&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;1. Spokój ducha.&lt;br /&gt;2. Zdrowie oraz wysoki poziom energii witalnej.&lt;br /&gt;3. Stosunki międzyludzkie.&lt;br /&gt;4. Finansowa wolność.&lt;br /&gt;5. Cele i ustalone wartości.&lt;br /&gt;6. Samorealizacja.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5723114493922617680-514248960385654740?l=fresh-look.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fresh-look.blogspot.com/feeds/514248960385654740/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5723114493922617680&amp;postID=514248960385654740' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/514248960385654740'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/514248960385654740'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fresh-look.blogspot.com/2007/09/czym-jest-sukces.html' title='Czym jest pełen sukces?'/><author><name>Marcin Jargola</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18328681088337614814</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SmPyedZoEEw/ShqnBd4jSuI/AAAAAAAAABw/Bfighg6S6Fk/s1600-R/user_64053_a93d80_huge.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5723114493922617680.post-7541003033467009194</id><published>2007-09-01T02:11:00.001-07:00</published><updated>2007-09-02T03:05:54.213-07:00</updated><title type='text'>Po Konferencji Międzynarodowej</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_SmPyedZoEEw/RtqK77DJgQI/AAAAAAAAAAM/Xaz6unfdfGk/s1600-h/moje_wyst.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_SmPyedZoEEw/RtqK77DJgQI/AAAAAAAAAAM/Xaz6unfdfGk/s320/moje_wyst.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5105545889645691138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I tak oto trzymiesięczne przygotowania zaowocowały udanym jak sądzę pobytem delegacji Litewskiej, oraz dobrze zorganizowaną Konferencją Międzynarodową. Tego typu wydarzenia otwierają człowiekowi oczy nieco szerzej i pozwalają dostrzec pewne sprawy z innej perspektywy. Organizacja w której pracuję realizuje obecnie projekt współfinansowany z unijnego programu transgranicznego Interreg3a. Ponieważ jednym z wymogów uzyskania dofinansowania było zawarcie partnerstwa przedstawicielami instytucji z innych kwalifikujących się krajów, podjęliśmy współpracę z trzema partnerami z Litwy: Kłaipeda District Municipality, Priekule Employment Center oraz Kłaipeda Uniwersitet. Efektami realizacji wspólnego projektu będzie wypracowanie produktów turystycznych obu regionów, ich promocja, analizy naukowe dotyczące potencjału turystycznego obu regionów: Pojezierza Iławskiego i regionu Kłajpedy, marketing wypracowanych produktów turystycznych oraz kilka innych wskaźników. Projekt bardzo trudny i bardzo złożony ale nasz team stara się jakoś radzić.&lt;br /&gt;Otóż zgodnie z założeniami projektu miały się odbyć dwie Konferencję na których poszczególni partnerzy projektu przedstawili by progres swoich działań. I w ten oto sposób jedną mamy już za sobą kolejna przewidujemy w listopadzie. Oczywiście oprócz korzyści jakie wynikają z tego rodzaju spotkań w stosunku do naszej organizacji, każdy z członków naszego zespołu skorzystał z niego również. Pobyt delegacji litewskiej trwał 5 dni, z czego tylko jeden przewidziany został na samą Konferencję. Pozostałe dni to zapoznanie 14 osobowej grupy Litwinów z naszymi walorami turystycznymi, co przekładało się na podróże po Pojezierzu Iławskim i prezentowaniu naszej pięknej krainy,  a także spotkaniach z przedstawicielami samorządów lokalnych.&lt;br /&gt;Co najważniejsze jak dla mnie, całość spotkania odbywała się w języku angielskim. Była to niepowtarzalna możliwość przetestowania swoich umiejętności językowych oraz uświadomienie braków z tym związanych. Ogrom satysfakcji, który wynikał ze sprawnego porozumiewania i organizacji pobytu trudno opisać. Myślę że taka praca w przyszłości przyniosłaby mnóstwo  radości.  W każdym razie wiara we własne siły i poziom samooceny wzrósł do poziomu satysfakcjonującego i liczę na to, że powrót do szarej codzienności nie zaburzy tego co udało mi się uzyskać podczas tych kilku pasjonujących dni.&lt;br /&gt;Motywacja to sprawa pierwszorzędna, bez niej niewiele się osiągnie. Dlatego też  każdy z nas powinien szukać zajęcia w życiu, które każdego dnia będzie popychać nas do rozwoju. Najgorsze co może człowieka spotkać to beznadzieja szarości życia codziennego i brak perspektywy na dalszy okres w życiu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5723114493922617680-7541003033467009194?l=fresh-look.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fresh-look.blogspot.com/feeds/7541003033467009194/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5723114493922617680&amp;postID=7541003033467009194' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/7541003033467009194'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/7541003033467009194'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fresh-look.blogspot.com/2007/09/po-konferencji-midzynarodowej.html' title='Po Konferencji Międzynarodowej'/><author><name>Marcin Jargola</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18328681088337614814</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SmPyedZoEEw/ShqnBd4jSuI/AAAAAAAAABw/Bfighg6S6Fk/s1600-R/user_64053_a93d80_huge.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp0.blogger.com/_SmPyedZoEEw/RtqK77DJgQI/AAAAAAAAAAM/Xaz6unfdfGk/s72-c/moje_wyst.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5723114493922617680.post-1981038010553302395</id><published>2007-08-19T13:52:00.000-07:00</published><updated>2007-08-19T14:20:02.834-07:00</updated><title type='text'>Let's get back to the point.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sprawę dokończenia tematu przekonywania o możliwie innych drogach spełnienia zawodowego niż praca na etacie poruszę w następnych postach. Dziś wpis, który nieco usystematyzuje dotychczasowe założenia i pewnie sprawy.&lt;br /&gt;Otóż niezwykle owocna współpraca z jednym młodym ale nietuzinkowo bystrym i inteligentnym osobnikiem doprowadziła do powstania wspólnego dzieła w postaci bloga &lt;a href="http://e2012.travel.pl"&gt;e2012.travel.pl&lt;/a&gt; . Pewnie większość zdaje sobie doskonale sprawę z faktu furory, którą robią domeny związane z organizacją Mistrzostw Świata w 2012 roku. Korzystając z okazji znalezienia dobrej domeny również i my z Michałem postanowiliśmy pojechać tą autostradą. Pomimo tego, że ruch już zrobił się duży a wiele serwisów wyprzedza nas dość znacznie, staramy się nie zniechęcać i pruć swoją małą maszynką nie zważając na innych uczestników tej manii. Celem jest stworzenie profesjonalnego serwisu, który w swoich założeniach miałby dostarczać informacji na temat aktualnych wydarzeń związanych z Euro 2012 oraz atrakcjach turystycznych ze szczególnym uwzględnieniem regionu Warmii i Mazur. Obecnie pracujemy nad pozycją serwisu w wyszukiwarkach i katalogach internetowych.&lt;br /&gt;Zmianie uległ w nieznacznym stopniu serwis &lt;a href="http://ilawa.net.pl"&gt;ilawa.net.pl&lt;/a&gt; , gdzie zachodziła już pilna potrzeba podjęcia działań kosmetycznych.&lt;br /&gt;Oprócz prac "dodatkowych" dotyczących ww serwisów proporcjonalnie do upływającego czasu rośnie liczba obowiązków związanych z pracą w LOTPI i DD. W najbliższym czasie będziemy mieli gościć delegację z Litwy a dokładnie z regionu Kłaipedy i to mi przypadnie zaszczyt zająć się gośćmi w czasie pobytu (powitać, zakwaterować oraz wszelkie inne sprawy organizacyjne). Nie ukrywam że pewna dawka stresu związana z wywiązaniem się z tych zadań pojawiła się, ale adrenalina zawsze dobrze na mnie wpływa. Więc poradzę sobie. Ponadto wraz z Iławskimi samorządami a także Pałacem Bałoszyce przygotowywany jest projekt związany z Konkursem Dotacji ogłoszonym przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. I jak zwykle na wiele innych spraw czasu po prostu brak. Tylko umiejętność dobrej organizacji oraz realizacja zadań w terminie pozwala utrzymać sie na powierzchni. Czasem po prostu mam dość i ochotę wyjechać gdzieś daleko gdzie panować będzie błoga cisza:) Na konferencję mam przygotowane już wystąpienie więc znów będzie okazja do sprzedaży swoich umiejętności speakerskich a jednocześnie ich szlif. Jak się okazuje umiejętność niezwykle istotna szczególnie teraz,  kiedy należy zabiegać o to żeby ludzie Cię dostrzegli.&lt;br /&gt;Na zakończenie podzielę się ostatnio bardzo popularnym słowem, które wszędzie na co dzień - PROMOCJA!. Niechaj więc promocja będzie z Wami!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;AVE&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5723114493922617680-1981038010553302395?l=fresh-look.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fresh-look.blogspot.com/feeds/1981038010553302395/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5723114493922617680&amp;postID=1981038010553302395' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/1981038010553302395'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/1981038010553302395'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fresh-look.blogspot.com/2007/08/lets-get-back-to-point.html' title='Let&apos;s get back to the point.'/><author><name>Marcin Jargola</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18328681088337614814</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SmPyedZoEEw/ShqnBd4jSuI/AAAAAAAAABw/Bfighg6S6Fk/s1600-R/user_64053_a93d80_huge.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5723114493922617680.post-4186785117779365909</id><published>2007-07-28T01:28:00.000-07:00</published><updated>2007-07-28T02:58:37.682-07:00</updated><title type='text'>Praca na etacie - czy jest inny droga?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niedawno czytając któryś blog, tematycznie związany z rozwojem osobistym (nie pamiętam adresu niestety) trafiłem na inny doskonały blog niejakiego Steve'a Pavlina'y pt. &lt;a href="http://www.stevepavlina.com/"&gt;"Rozwój osobisty dla mądrych osób"&lt;/a&gt; . Całość jest oczywiście po angielsku. Pomimo tego małego utrudnienia warto czytać jego kolejne posty. Oprócz całej masy świetnych postów jest też ten, który chciałbym krótko skomentować. &lt;a href="http://www.stevepavlina.com/blog/2006/07/10-reasons-you-should-never-get-a-job/"&gt;"10 Reasons you should never get a job"&lt;/a&gt; czyli 10 powodów dla których nigdy nie powinieneś podejmować &lt;span style="font-style: italic;"&gt;etatowej &lt;/span&gt;pracy.&lt;br /&gt;Temat jak by się wydawać mogło bardzo kontrowersyjny, ale lektura postu daje do myślenia. Całość jest pisana jest patrząc z perspektywy warunków panujących w Stanach Zjednoczonych (Steve mieszka obecnie w Las Vegas), ale sądzę większość głoszonych przez niego poglądów można zaadoptować do polskich warunków.&lt;br /&gt;1. Incomes for dummies - można to tłumaczyć jako dochody dla kretynów (lub fikcyjne dochody). Tutaj właśnie Steve piszę o handlowaniu własnym czasem. Pracując na etacie najczęściej mamy ustaloną stawkę godzinową lub stałą pensję, którą reguluje umowa. Wg Pavliny to możliwie najbardziej nieoptymalny sposób zarabiania pieniędzy, ponieważ bez względu na wysiłek jaki włożymy w swoją pracę - wynagrodzenie zostanie takie samo. Oczywiście pracodawcy zrobią wszystko żeby wycisnąć z nas maksimum w czasie obowiązujących godzin pracy. Jego zdaniem najkorzystniejszym byłoby opracowanie i wygenerowanie systemu, rodzaju autopilota, który później sam zarabiałby za nas pieniądze (mowa tu między innymi o sklepach internetowych, serwisach internetowych oraz oczywiście o własnym biznesie). Bezdyskusyjnym wydaje się również fakt, że początkowo wymaga to pewnych inwestychi czasowych i finansowych ale mając świadomość, że wypracowujemy system dla siebie a nie dla kogoś (pracodawcy), jest tym bardziej motywujące.&lt;br /&gt;2. Limited experience (ograniczone doświadczenie) - większość myśli że pracując na etacie zdobywa coraz to większe doświadczenie. Niestety prawda jest taka, że w końcu przychodzi taki czas że utykamy w miejscu. Brak nam motywacji, zaczynamy "klepać" pewne schematy. A praca "przy taśmie" chyba dla nikogo nie jest satysfakcjonująca.&lt;br /&gt;3. Lifelong domestication (Aklimatyzacja przez całe życie) - wg Steva praca na etacie jest swojego rodzaju programem aklimatyzacyjnym. Dla większości z nas nie jest to zbyt komfortowe. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Uczysz się jak być dobrą maskotką". &lt;/span&gt;Ludzie nie są przystosowani do życia w klatce, jesteśmy wolnymi istotami.&lt;br /&gt;4. Too many mouths to feed (za dużo ust do wykarmienia) - tu mowa między innymi o podatkach. Ktoś kiedyś powiedział, że jedyne co jest pewne to śmierć i podatki. Każdy z nas musi je płacić, to nieuniknione. Ale spójrzmy jak okrada nas Państwo w chwili kiedy pracujemy na etacie, szczególnie w Polsce, kraju gdzie wszelkie podatki sięgają 40 % wypłaty. 40%!!! pieniądze, które wypracowaliśmy i na dobrą sprawę są nad odbierane i wiadomo że są przeznaczane na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;wykarmienie innych gęb. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;5. Way too risky (Zbyt ryzykowna droga) - Wielu myśli, że skoro pracują na etacie to mogą czuć się bezpieczni, że mają zabezpieczenie socjalne, że mogą spełniać się zawodowo. Heh - wszystko pięknie ale do momentu kiedy przyjdzie boss i powie "You are fired"!. I gdzie to bezpieczeństwo?&lt;br /&gt;Prowadząc własny biznes ponosimy również niemałe ryzyko, ale ewentualne efekty jego prowadzenia mogą być warte jego poniesienia.&lt;br /&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;6. Having an evil bovine master (posiadanie złego mistrza) - w korporacyjnym światku często słyszymy "Sorry boss". Cóż na świecie jest kilku świetnych managerów i tylko pomarzyć żeby pracować w ich zespołach. Niestety to wyjątkowe przypadki a najczęściej zwykli pracownicy często traktowani są jak służba poddańcza. Sam miałem kiedyś okazję mieć takiego szefa i jestem szczęśliwy, że w porę się opamiętałem i powiedziałem dość - co za ulga.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;Niebawem skomentuję resztę. &lt;/strong&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5723114493922617680-4186785117779365909?l=fresh-look.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fresh-look.blogspot.com/feeds/4186785117779365909/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5723114493922617680&amp;postID=4186785117779365909' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/4186785117779365909'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/4186785117779365909'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fresh-look.blogspot.com/2007/07/praca-na-etacie-czy-jest-inny-droga.html' title='Praca na etacie - czy jest inny droga?'/><author><name>Marcin Jargola</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18328681088337614814</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SmPyedZoEEw/ShqnBd4jSuI/AAAAAAAAABw/Bfighg6S6Fk/s1600-R/user_64053_a93d80_huge.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5723114493922617680.post-9176673805967165269</id><published>2007-07-09T09:38:00.000-07:00</published><updated>2007-07-09T10:05:04.083-07:00</updated><title type='text'>Kusząca perspektywa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wszyscy wokół uciekają na zachód, w większości na wyspy Anglia i Irlandia. Nie będę pisał o korzyściach lub wadach tego sposobu na poprawienie swojej sytuacji życiowej i co za tym idzie materialnej lecz o moich spostrzeżeniach dotyczących mojego najbliższego otoczenia. Co ciekawe ostatnio wyjeżdżają nawet najtwardsi i najwytrwalsi lokalni patrioci. Koleżanka mieszkająca dwa piętra wyżej, znajomi z którymi kończyłem studia lub pracowałem i ostatnio najbliższa rodzina.&lt;br /&gt;Szczególnie ciekawe są dwa ostatnie wyjazdy. Otóż właśnie jednym z tych lokalnych patriotów jest, wróć - był najstarszy brat mojej narzeczonej, który do niedawna łączył swoje plany z moim rodzinnym miastem Iławą. Około dwóch tygodni temu zadzwonił telefon od innego znajomego z Anglii o mniej więcej takiej treści :"Przyjeżdżaj - robota czeka". Efekt był taki że już drugiego dnia miał zarezerwowany bilet. Pracuje obecnie jako rzeźnik za 8 funtów za godzinę. Za nim poszedł jego kolega i co ciekawe są miejsca dla kolejnych osób, które dość już mają ciągłego marazmu finansowego jaki każdego dnia funduje nam nasza kochana ojczyzna.&lt;br /&gt;Następnie mój brat Michał. Właśnie niedawno ukończył studia w Olsztynie. Studiował anglistykę z informatyką, bardzo ciekawy kierunek. Przez całe studia żył jak większość studentów pracując to w supermarkecie to w innym miejscu ostatecznie znajdując pracę jako operator wózków jezdniowych w jednej z olsztyńskich hurtowni. Tydzień temu obronił pracę dyplomową na 4, po czym spakował się, przyjechał na kilka dni odpocząć do Iławy, pożyczył pieniądze a w najbliższą sobotę ma już rezerwację na lot do Anglii. Biegle zna angielski, ma uprawnienia na wózki widłowe. Do wyjazdu przygotowywał się przez ostatni rok studiów. Jadą w trójkę razem z przyjaciółmi.&lt;br /&gt;Oczywiście zdaję sobie sprawę, że życie w Polsce każdego dnia pisze kilkadziesiąt jak nie kilkaset takich scenariuszy. Wiele z nich jest do siebie podobnych. Co jakiś czas znajomi przyjeżdżają do Iławy na wakacje, święta lub w odwiedziny. Jeszcze nie słyszałem żeby komuś się nie udało. Opinie w zasadzie są takie same: znasz język, jesteś pracowity i w miarę "obrotny" - na pewno sobie poradzisz.&lt;br /&gt;Przyznaję się, że jestem jedną z osób, która żyje w takim właśnie marazmie finansowym. I absolutnie nie mam zamiaru wyładowywać tutaj swoich frustracji, po prostu jestem przekonany, mam prawo do godnego życia oraz zapewnienia jakiegoś bytu mojemu 6 obecnie synkowi i przyszłej żony. Jakby nie liczyć w Iławie zakup mieszkania, nie mówiąc o samochodzie lub choćby coroczna wycieczka pozostaje tylko w sferze marzeń. I tak z miesiąca na miesiąc .....&lt;br /&gt;Zdaję sobie sprawę, że inwestując swój czas i potencjał w "Iławę" być może kiedyś los się odwróci, ale czy starczy mi cierpliwości żeby przetrzymać trudny czas?&lt;br /&gt;Póki co jak to tylko możliwe uczę się angielskiego oraz staram się być dobrym tatą, narzeczonym i pracownikiem oczywiście. Pytanie tylko ile czasu minie do chwili, kiedy postanowię że moje życie wymaga radykalnych zmian - być może również tych "terytorialnych".&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5723114493922617680-9176673805967165269?l=fresh-look.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fresh-look.blogspot.com/feeds/9176673805967165269/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5723114493922617680&amp;postID=9176673805967165269' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/9176673805967165269'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/9176673805967165269'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fresh-look.blogspot.com/2007/07/kuszca-perspektywa.html' title='Kusząca perspektywa'/><author><name>Marcin Jargola</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18328681088337614814</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SmPyedZoEEw/ShqnBd4jSuI/AAAAAAAAABw/Bfighg6S6Fk/s1600-R/user_64053_a93d80_huge.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5723114493922617680.post-8649107826901104918</id><published>2007-07-01T03:33:00.000-07:00</published><updated>2007-07-01T04:07:33.481-07:00</updated><title type='text'>English podcasts - złoty środek?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mając na uwadze, że umiejętność posługiwania się przynajmniej jednym językiem obcym w ówczesnym świecie powinna być traktowana priorytetowo przez każdego człowieka, który poważnie myśli o rozwoju, wziąłem się solidnie za naukę. Od dawna szukałem złotego środka. Motywacja była ale słomiano-zapałowa i nauka szybko się kończyła. Przerobiłem większość możliwych metod od kursów książkowych, po te elektroniczne. Zaznaczam, że mówię o samodzielnej nauce języka. Wracając do tematu - samodzielna nauka języka angielskiego w formie przerabiania kolejnych lekcji w kursach komputerowych jest po prostu koszmarnie nudna, przynajmniej moim zdaniem a na kursy standardowe nie było mnie stać. Przeglądając strony internetowe i czytając blogi których tematyka dotyczyła nauki języków trafiłem na informację o podcastach. Szczególnie ciekawym okazał się post &lt;a href="http://www.besmart.pl/2007/04/odzyskaj-stracony-czas-audioksiazki-przychodza-z-pomoca/"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Odzyskaj utracony czas - audioksiążki przychodzą z pomocą"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; napisany przez Rafała Lipnickiego na jego blogu Besmart.pl&lt;br /&gt;Wybrałem serwis (osobiście polecam &lt;a href="http://www.englishpod.com/"&gt;www.englishpod.com&lt;/a&gt;) ściągnąłem kilka lekcji i chyba się zaraziłem podcastofobią. Według mnie to doskonała metoda nauczania języka. Poruszane w poszczególnych podcastach tematy nie są nudne bo autorzy po prostu rozmawiają o życiu, komentują wydarzenia, omawiają jakieś tematy przy okazji ucząc języka. Co ciekawe wszystko za free, chyba że ktoś chce pobrać skrypty do poszczególnych lekcji wtedy koszt oscyluje w okolicach kilku dolarów. Serwisów oferujących tego typu usługi jest mnóstwo do wyboru do koloru. Naprawdę polecam wypróbowanie tej metody. Każdego dnia idąc do pracy zakładam słuchawki odpalam moją mega wypasioną mp3 256 mb:) i słucham. Droga do pracy to około 20 minut marszu więc dwukrotnie przesłuchuję każdy podcast. Po jakimś czasie zauważyłem że samo słuchanie może być niewystarczające. Dlatego też jak tylko czas pozwala wracam do przerobionych lekcji biorę coś do pisania i słuchając po raz kolejny notuję sobie key frazes and key vocabulary. Dzięki temu wiedza się utrwala. Jedyne czego mi teraz brakuje to konwersacji. Jako pracownik Informacji Turystycznej w Iławie czasami zdarza się krótka rozmowa po angielsku z turystami, ale najczęściej dotycząca tego samego tematu. Być może uda się powołać jakąś nieformalną grupę, która chciałaby spotykać się np. dwa razy w tygodniu i rozmawiać po angielsku. Choć nie ukrywam że takie zajęcia powinien prowadzić jakiś Native speaker.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5723114493922617680-8649107826901104918?l=fresh-look.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fresh-look.blogspot.com/feeds/8649107826901104918/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5723114493922617680&amp;postID=8649107826901104918' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/8649107826901104918'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/8649107826901104918'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fresh-look.blogspot.com/2007/07/english-podcasts-zoty-rodek.html' title='English podcasts - złoty środek?'/><author><name>Marcin Jargola</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18328681088337614814</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SmPyedZoEEw/ShqnBd4jSuI/AAAAAAAAABw/Bfighg6S6Fk/s1600-R/user_64053_a93d80_huge.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5723114493922617680.post-5320157516654076143</id><published>2007-06-30T03:45:00.000-07:00</published><updated>2007-06-30T04:37:13.514-07:00</updated><title type='text'>Rola internetu w turystyce - region Pojezierza Iławskiego</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;    Właśnie udało mi się dokończyć tworzenie &lt;a href="http://ilawa.net.pl/publikacje/internet.ppt"&gt;prezentacji multimedialnej&lt;/a&gt; dotyczącej roli Internetu w turystyce ze szczególnym uwzględnieniem regionu Pojezierza Iławskiego. Materiał jest przygotowany na spotkanie członków naszej organizacji, które będzie miało miejsce w przyszłym tygodniu. Na spotkaniu będą również obecni przedstawiciele naszych samorządów więc mam nadzieję, że mój wykład pozwoli na zwiększenie świadomości roli Internetu jako dominującego źródła informacji szczególnie w obecnych czasach w których dominuje globalizacja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Prowadząc rozmowy kilkoma z osobami branży turystycznej, oraz przeczesując Internet pod kątem zwartości informacji związanych z naszym rejonem i co więcej oglądając później strony internetowe, stwierdziłem że wygląda to po prostu fatalnie. Oczywiście wpisując w wyszukiwarkę pewne słowa kluczowe np. "pojezierze iławskie", "mazury zachodnie", "iława" itd, itd dociekliwi w końcu dotrą do tego czego szukają. Jest jednak jedno ale - potencjalni klienci muszą najpierw wiedzieć, że coś takiego egzotycznego jak Pojezierze Iławskie w ogóle istnieje. Jeśli już jakiś potencjalny turysta np. mieszkaniec terenu województwa mazowieckiego zdecyduje się na przyjazd na te tereny, jego celem będą MAZURY lub Warmia - w zależności od preferencji. Ok. Idąc tym tropem wraz z Michałem Młotkiem, kolegą z którym dzielimy biuro, przegooglowaliśmy Internet pod względem wszystkich możliwych słów kluczowych, potencjalnie wpisywanych przez turystów który chętnie wybraliby się na teren Mazur lub Warmii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Wynik naszej pracy ukazał żenującą prawdę. Otóż wszędzie reklamuje się Ostróda, Olsztyn, Morąg, Mikołajki, Stare Jabłonki i tak dalej, a gdzie jest Iława? Pojezierze Iławskie? ano nie ma! I co z tego że Miasto tworzy strategie? Co z tego że, głośno mówi się o rozwoju turystyki w naszym mieście skoro przypuszczalnie już na wysokości Torunia nikt tych głośnych rozmów nie słyszy? Bolesna prawda jest taka, że promocja miasta w Internecie jest na poziomie prawie żadnym lub bardzo mizernym. Ktoś chyba zaniedbał ten temat w ciągu ostatnich kilku lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Bez komentarza pozostawię fakt jakości stron internetowych co poniektórych firm z branży turystycznej. Część ewidentnie robiona we FrontPage'u najniższymi możliwymi nakładami finansowymi. Ale oczywiście każdy chciałby żeby turyści walili do nich drzwiami i oknami i najlepiej żeby to byli obcokrajowcy z "portfelami wypchanymi dolarami". Oprócz kilku perełek podam przykład stronę internetową zamku w Karnitach: &lt;a href="http://www.karnity.pl"&gt;www.karnity.pl&lt;/a&gt; . Czas biegnie, świat się rozwija a nasz lokalny internet został gdzieś w daleko w tyle. Czas ruszyć w końcu ten skansen!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    I jeszcze jedna rzecz. Ceny wycieczek międzynarodowych są teraz tak niskie że trzeba naprawdę się napracować i zaproponować coś ciekawego żeby przyciągnąć turystów na nasze tereny. A coroczne pisanie w kolejnych folderach (których kolportaż jest w zasadzie żaden), że Pojezierze Iławskie to region piękny i ekologiczny, i że jeziora mamy i konie itd. nie przyciągnie turystów. Potencjalni klienci każdego dnia są zasypywani informacjami tego typu. Dlatego trzeba sprawić, żeby się najpierw o nas dowiedzieli a później przyjechali.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W mojej opinii należy zacząć od promocji w Internecie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5723114493922617680-5320157516654076143?l=fresh-look.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fresh-look.blogspot.com/feeds/5320157516654076143/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5723114493922617680&amp;postID=5320157516654076143' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/5320157516654076143'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/5320157516654076143'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fresh-look.blogspot.com/2007/06/rola-internetu-w-turystyce-region.html' title='Rola internetu w turystyce - region Pojezierza Iławskiego'/><author><name>Marcin Jargola</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18328681088337614814</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SmPyedZoEEw/ShqnBd4jSuI/AAAAAAAAABw/Bfighg6S6Fk/s1600-R/user_64053_a93d80_huge.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5723114493922617680.post-7162562096933957299</id><published>2007-06-29T08:49:00.000-07:00</published><updated>2007-06-29T09:38:44.886-07:00</updated><title type='text'>Tyle informacji a tak mało czasu - rozwój osobisty i nasze cele życiowe</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W dobie technik informacyjnych, której prym wiedzie oczywiście światowa pajęczyna, każdego dnia jesteśmy bombardowani olbrzymią ilością informacji. Kiedyś miałem okazję przeczytać na którymś z serwisów internetowych, że każdego dnia Sieć generuje taką ilość danych, którą przeciętny człowiek musiałby przyswajać przez całe życie. KAŻDEGO DNIA! Nowe produkty, nowe projekty, książki, artykuły oraz wiele innych - iście przytłaczające. Dlaczego o tym piszę?&lt;br /&gt;Otóż zastanawiam się często nad kwestią istotności pewnych informacji, które człowiek codziennie przyswaja czytając prasę lub przeglądając Sieć w przełożeniu na postawione sobie cele życiowe. Oczywiście w moich przemyśleniach pomijałem całkowicie fakt wartości merytorycznej poszczególnych przekazów. Chciałbym podzielić się wynikiem moich analiz oraz wnioskami jakie mi się nasunęły:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="text-align: justify;"&gt;&lt;li&gt;Wartą nabycia jest umiejętność filtrowania informacji pod kątem jej przydatności co wbrew pozorom nie jest łatwe choćby z powodu "pokus" jakie wiążą się z czytaniem tekstów drugiej kategorii nieistotnych z punktu widzenia naszych celów życiowych.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W życiu zawodowym ale i prywatnym czas jest jedną z wartości nadrzędnych, której nie można tracić.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Każdy dobrze zorganizowany człowiek ma zapewne postawione cele, których osiąganie wiąże się z rozwojem osobistym (zawodowym, kulturalnym, rodzinnym). Rozwój wiąże się z nauką a nauka wiąże się między innymi z przyswajaniem informacji, których ówczesnym źródłem często bywa Internet. Po raz kolejny pojawia się problem umiejętności filtrowania informacji.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Najgorszą z możliwych "pokus" jest oglądanie materiałów video na Youtube itp serwisach&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W każdym razie pojawia się pewien problem związany ze znalezieniem balansu pomiędzy poświęceniem czasu na przyswajanie informacji związanych z rozwojem osobistym a czasem poświęconym chłonięcie informacji kulturalnych, rozrywkowych itd. Wracając do "pokus informacyjnych" otóż oprócz doskonałym przykładem takiej pokusy jest serwis &lt;a href="http://wykop.pl"&gt;wykop.pl&lt;/a&gt;, którego zresztą jestem  stałym czytelnikiem i chyba się od niego uzależniłem. Serwis jest świetny! Internauci "wykopują" mnóstwo ciekawych informacji. Ale ile z nich jest dla nas istotnych z punktu widzenia naszego rozwoju osobistego?&lt;br /&gt;Swojego czasu często czytałem informacje pojawiające się na ogólnopolskich serwisach informacyjnych WP czy ONET aktywnie je komentując. Po jakimś czasie zacząłem się zastanawiać nad przydatnością zawartości poszczególnych newsów mając na względzie postawione cele. W końcu doszedłem do wniosku, że nie warto zawracać sobie głowy rzeczami na które nie ma się wpływu.&lt;br /&gt;Cały ten post jest chaotyczny ale wiele wniosków postaram się rozwinąć z najbliższym czasie.&lt;br /&gt;Całość sprowadza się do jednego. Skończyły się czasy "złotych rączek"a cały świat poszukuje specjalistów. Bez względu na branżę tacy ludzie są najlepiej opłacani. Żeby nim zostać każdego dnia, konsekwentnie należy przyswajać wiedzę ze swojej dziedziny, oczywiście mając na względzie postawione cele.&lt;br /&gt;Na koniec zamieszczę jeszcze prezentację multimedialną "Shift Happens", o której pisał swojego czasu Alex Barszczewski (polecam lekturę jego &lt;a href="http://alexba.eu"&gt;bloga&lt;/a&gt;), w poście "Pobudka", która związana jest ściśle - moim zdaniem z poruszonym tu tematem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" data="https://s3.amazonaws.com:443/slideshare/ssplayer.swf?id=33834&amp;doc=shift-happens-23665" width="425" height="348"&gt;&lt;param name="movie" value="https://s3.amazonaws.com:443/slideshare/ssplayer.swf?id=33834&amp;amp;doc=shift-happens-23665"&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5723114493922617680-7162562096933957299?l=fresh-look.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fresh-look.blogspot.com/feeds/7162562096933957299/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5723114493922617680&amp;postID=7162562096933957299' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/7162562096933957299'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/7162562096933957299'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fresh-look.blogspot.com/2007/06/tyle-informacji-tak-mao-czasu-rozwj.html' title='Tyle informacji a tak mało czasu - rozwój osobisty i nasze cele życiowe'/><author><name>Marcin Jargola</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18328681088337614814</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SmPyedZoEEw/ShqnBd4jSuI/AAAAAAAAABw/Bfighg6S6Fk/s1600-R/user_64053_a93d80_huge.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5723114493922617680.post-977057897650060331</id><published>2007-06-27T08:30:00.000-07:00</published><updated>2007-06-27T08:50:55.122-07:00</updated><title type='text'>Nowy mam nadzieję ostateczny</title><content type='html'>Mam nadzieję, że tym razem wystarczy mi czasu żeby zacząć publikować. Noszę się z tym zamiarem już od kilku miesięcy.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;    W każdym razie to już trzeci blog, który prowadzę. Dwa pozostałe pracują na systemie wordpress. Jeden z nich jest ściśle związany z pracą, którą w chwili obecnej wykonuję jako pracownik Lokalnej Organizacji Turystycznej w Iławie - serwis informacyjny miasta Iława &lt;a href="http://www.ilawa.net.pl/"&gt;www.ilawa.net.pl.&lt;/a&gt; W tej chwili to również oficjalna strona internetowa Informacji Turystycznej w Iławie. Drugi już nieco "zakurzony" dotyczy komentarzy związanych z ewaluacją tego pierwszego i jest dostępny pod adresem &lt;a href="http://slimo.wordpress.com/"&gt;www.slimo.wordpress.com&lt;/a&gt; .&lt;br /&gt; W związku z ciągłym rozwojem blogosfery oraz możliwości, które płyną z publikowania postów a także satysfakcji wynikającej z tego, że ktoś czyta te wypociny, postanowiłem zacząć publikować. Oczywiście największe "wzięcie" mają blogi tematyczne, przynajmniej w moim mniemaniu. Coraz częściej mówi się o blogach pracowników firm dzięki którym pracodawca na bieżąco monitoruje działalność poszczególnych pracownikach bez fizycznego kontaktu, blogach - pamiętnikach, złotych myślach, tematycznych itd. W tym przypadku, blog Fresh-look ma zaspokoić wszystkie te potrzeby i być wirtualnym odzwierciedleniem mojej osobowości, organizacji pracy i mojego życia w ogóle. Mam nadzieję, że w miarę publikowania kolejnych postów blog dorobi się pewnego "schematu organizacyjnego" i będzie miał jakąś wartość merytoryczną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img500.imageshack.us/img500/6466/beginning3pn.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px;" src="http://img500.imageshack.us/img500/6466/beginning3pn.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5723114493922617680-977057897650060331?l=fresh-look.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fresh-look.blogspot.com/feeds/977057897650060331/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5723114493922617680&amp;postID=977057897650060331' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/977057897650060331'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5723114493922617680/posts/default/977057897650060331'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fresh-look.blogspot.com/2007/06/nowy-mam-nadziej-ostateczny.html' title='Nowy mam nadzieję ostateczny'/><author><name>Marcin Jargola</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18328681088337614814</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_SmPyedZoEEw/ShqnBd4jSuI/AAAAAAAAABw/Bfighg6S6Fk/s1600-R/user_64053_a93d80_huge.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
